40-godzinne nabożeństwo

Nasza parafia przygotowywała się do obchodów 12-lecia poświęcenia kościoła i uczczenia 82 rocznicy śmierci św. s. Faustyny Kowalskiej poprzez 40-godzinne nabożeństwo. Trudu głoszenia homilii, przygotowania rozważań adoracyjnych i modlitwy różańcowej podjął się znany parafianom organizator Wieczorów Miłosierdzia, ks. Radosław Żukowski, który jak sam twierdzi zostawił tu ,,kawałek serca”. Obecnie posługuje w parafii Knychówek i pomaga swemu proboszczowi w wybudowaniu nowej kaplicy w Korczewie, rozprowadzając cegiełki na ten cel.

W czasie pierwszego dnia nabożeństwa, w pierwszy piątek października ks. Radosław przekonywał o wartości Eucharystii i adoracji Najświętszego Sakramentu. Jak się wyraził „można spożywać Jezusa kilogramami, ale Go nie spotkać”. Żeby ,,pachnieć Jezusem”, po autentycznym spotkaniu z Nim, trzeba wyjść z kościoła, jak żywa monstrancja i dawać świadectwo swojej wiary, aby inni, którzy Go nie znają, mogli odczuć Jego obecność.

Sobota poświęcona była sakramentowi pokuty, który dobrze przeżyty daje pokój i radość serca. Ks. Radosław ubolewał nad zaniedbywaniem dobrego przygotowania penitentów do spowiedzi, a przecież od tego sakramentu zależy nasze zbawienie. Podczas homilii zadawał pytania, dlaczego coraz mniej, zwłaszcza młodych ludzi spowiada się i rzadko widać ich w kościołach. Zapytał wprost kandydatów do bierzmowania, czy przyszliby tu, gdyby nie trzeba było zbierać podpisów w indeksach? Próbował tłumaczyć taki stan rzeczy spadkiem autorytetu kapłanów, ale jednocześnie przekonywał, że owocność sakramentu pokuty nie zależy od stopnia świętości kapłana, który posługuje w konfesjonale. Każdy człowiek, czy to ksiądz, czy świecki stanie przed Bożym trybunałem osobiście i odpowie za swoje czyny. Kapłan zachęcał wszystkich do spowiedzi, nawet tych, którzy uważają, że nie otrzymają rozgrzeszenia. W konfesjonale spotkają się przecież z Panem Jezusem. Tu mogą oddać swoje „brudy” i odejść piękni, jak wiosna. Tu może nastąpić cud uzdrowienia. Jest to tajemnica, której do końca nie zrozumiemy.

W niedzielę ks. Radosław skupił się na znaczeniu Ewangelii w naszym życiu. Zachęcał do poznawania Pisma świętego, aby móc „oddychać” cały czas jego treścią, bo rozwiązanie wszystkich problemów życiowych jest właśnie w nim. Warto zaufać bezgranicznie Panu Jezusowi. Jemu oddać ster i wiosła łodzi naszego życia. Kapłan podał wiele przykładów ludzi, którzy Ewangelię potraktowali bardzo poważnie i osiągnęli świętość.

W kaplicy św. Faustyny, podczas sumy odpustowej z okazji święta jej głównej patronki, ks. Radosław przypomniał wiele epizodów z życia tej świętej zakonnicy, które nie było łatwe, właśnie dlatego, że zgodne z przesłaniem Ewangelii. Powiedzenie „Ewangelia jest piękna jak wiosna, ale też może być trudna i ciężka jak krzyż” jest więc najzupełniej prawdziwe.

Może właśnie jest to następny powód, że coraz mniej ludzi ochrzczonych przychodzi do kościoła i wybiórczo traktuje zasady ewangeliczne. Jednak Ci, którzy zaufali Panu, nie poddają się i chcą pozostawić po sobie jakiś ślad, aby świadczył o tym, że w XXI wieku żyli również ludzie kochający Boga i nie zmarnowali dziedzictwa wiary poprzednich pokoleń. Ks. Radek jest tego przykładem, niestrudzenie buduje Królestwo Boże i nowy dom dla Jezusa eucharystycznego w Korczewie. Ludzie dobrej woli też mu w tym pomagają swoimi ofiarami i wsparciem modlitewnym. Od Jezusa Eucharystycznego czerpią moc do dobrego życia i do swego działania. 40-godzinne nabożeństwo było ku temu doskonała okazją…

Bożena Zdzieborska