Benefis ks. kanonika Stanisława Bogusza

IMG_7050

Własnego kapłaństwa się boję,
własnego kapłaństwa się lękam
i przed kapłaństwem w proch padam,
i przed kapłaństwem klękam
– ks. Jan Twardowski

24 stycznia 2016 roku w Sokołowskim Ośrodku Kultury, w ramach cyklicznych spotkań „Tu pozostać muszę…” odbył się benefis ks. kanonika Stanisława Bogusza, pierwszego proboszcza parafii Miłosierdzia Bożego ,budowniczego Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Sokołowie Podlaskim.

Sala widowiskowa wypełniła się zaproszonymi gośćmi. Wszystkich zebranych powitał dyrektor SOK p. Marcin Celiński. W nastrój wieczoru wprowadziła obecnych pieśń „Sutanna”, wykonana przez Mirosława Grochowskiego oraz ciekawa scenografia, którą stanowił kolaż różnych fotografii z życia ks. Stanisława. Rozpoczął się program oparty na wspomnieniach ks. Kanonika, przeplatany piosenkami.

Pierwsze pytania skierowane przez prowadzących spotkanie p. Alinę Simanowicz i p. Marcina Celińskiego dotyczyły domu rodzinnego, dzieciństwa i lat szkolnych ks. Stanisława. Ze wzruszeniem opowiadał ks. Kanonik o swoich rodzicach, rodzeństwie. Rodzina w której się wychowywał była domowym kościołem, przepełnionym modlitwą, dobrem i wzajemną miłością. Tu zdobył fundament wiary.

W dalszej części ks. Stanisław opowiadał o swoim powołaniu, pobycie w seminarium, święceniach kapłańskich i o pierwszej parafii w Maciejowicach. Dalej we wspomnieniach wrócił do kolejnych placówek, do których był posłany: Dęblin, Włodawa, Parczew. Ze szczególnym sentymentem wspominał swoją pierwszą parafię, w której pełnił funkcję proboszcza – parafię Hrud, gdzie zrodziło się wielkie pragnienie budowy kościoła, na cześć Boga Miłosiernego (pragnienie to zostało zrealizowane po latach w Sokołowie Podlaskim). W dalszej części przywołał ks. Stanisław czas pobytu w parafii Kożuchówek, i wreszcie rok 1993 – powołanie parafii Miłosierdzia Bożego w Sokołowie Podlaskim. Wspomnień związanych z czasem powstania Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, konsekracją świątyni słuchano ze szczególnym wzruszeniem. Wielu z obecnych było świadkami tego dokonania. Ile trudu, wyrzeczeń, często upokorzeń, a z drugiej strony ile wiary i zaufania Bogu… Udało się wybudować piękną świątynię na cześć Miłosiernego Boga, świątynię, która służy nie tylko parafianom, ale i pozostałym mieszkańcom Sokołowa i będzie służyć przyszłym pokoleniom. Udało spełnić się wielkie pragnienie serca.

Wspomnienia ks. Kanonika przeplatane były pieśniami. Dwie spośród nich wykonał Zespół Pieśni i Tańca „Sokołowianie” działający przy Sokołowskim Ośrodku Kultury „Dwa serduszka”, „Hej co to za chłopiec”, pozostałe zaś zespoły działające w parafii Miłosierdzia Bożego. Chór parafialny istniejący już od 20 lat wykonał pieśń „Nie jesteś już sam”. Młodzieżowa schola „Misericordias” zaśpiewała utwór „Bóg dał czas” – na to niecodzienne spotkanie przybyły również osoby, które śpiewały w scholi przed laty. Wystąpiła także schola dziecięca „Arka Miłosierdzia” z piosenką „Schowaj mnie”. Pieśni „Sutanna” i „Modlitwa za rodziny” wykonał Mirosław Grochowski.

Ponadto p. Danuta Kalinowska zadedykowała ks. Kanonikowi napisany na tę okazję wiersz.

Wspomnienia, pieśni… był to czas refleksji, wzruszenia, ale również czas wielkiej wdzięczności Bogu.

W dalszej części wystąpił gość specjalny tego wieczoru – Tomasz Stockinger z recitalem „Lata dwudzieste, lata trzydzieste”.

Na zakończenie ks. kanonik Stanisław Bogusz otrzymał życzenia i gratulacje. Jako pierwszy głos zabrał ks. bp Tadeusz Pikus, następnie życzenia złożyli przedstawiciele władz, zakładów pracy, przedsiębiorstw, różnych organizacji, przedstawiciele parafii Miłosierdzia Bożego, Sokołowskiego Ośrodka Kultury, rodzina, przyjaciele, znajomi. Były kwiaty, pamiątkowe upominki.

Popłynęło wiele ciepłych słów. Każdy z przemawiających doceniał przede wszystkim trud poniesiony przy budowie świątyni. Przytoczone zostały słowa ś. p. ks. bp Jana Chrapka „Żyj tak, aby ślady Twych stóp przetrwały Cię”; dziękowano za ten „ślad” obecności ks. Stanisława na naszej, Sokołowskiej Ziemi – za Sanktuarium Miłosierdzia Bożego. Składano również podziękowania za życzliwość, troskę ,pomoc, dobre i otwarte dla każdego serce.

Hanna Grochowska

fot. Robert Romaniuk