Orszak Trzech Króli

Orszak Trzech Króli
NIECH PROWADZI NAS GWIAZDA
Zgodnie z tradycją Orszak rozpoczął się Mszą św., po której wierni mogli zaopatrzyć się w pobłogosławioną kredę, aby na drzwiach swoich domów umieścić kolejny raz napis K+M+B+, lub C+M+B, jako świadectwo swojej wiary.
Już po raz szósty sokołowianie radośnie przeżywali tajemnicę Objawienia Pańskiego, wędrując za Trzema Królami, reprezentującymi trzy sokołowskie parafie.. Naszych parafian reprezentował europejski król Kacper, w którego wcielił się ks. Paweł Koc. Otaczała go świta i rycerze z Zespołu Szkół Rolniczych oraz dworzanie z przedszkola i Szkoły Podstawowej nr 2 .
W tym roku Orszak przeszedł od kościoła pw. św. Jana Bosko ulicami: Sadową, Orzeszkowej, Spółdzielczą, Piłsudskiego i Wolności aż do trawnika Coolturalnego przy Sokołowskim Ośrodku Kultury, gdzie czekała na wszystkich Święta Rodzina. Po drodze odegrane były scenki, do których odniósł się ks. biskup Piotr Sawczuk na zakończenie Orszaku.

„Jak szliśmy z Orszakiem, to widzieliśmy w różnych scenach, jak walczy dobro ze złem. Jak chce odwrócić naszą uwagę, jak chce nas w drodze do Chrystusa zatrzymać. Nie możemy się na to zgodzić, musimy iść za tą gwiazdą, za tym znakiem nadprzyrodzonym, który ma nas doprowadzić do Chrystusa. I tego chciałbym Wam życzyć, żebyśmy byli wrażliwi duchowo, żebyśmy szukali Boga, bo tylko On może zaspokoić pragnienie ludzkiego szczęścia i dać szczęście wieczne”.

Życzenia i podziękowania za udział w Orszaku popłynęły również od burmistrza miasta p. Bogusława Karakuli oraz od księży z parafii salezjańskiej, która jak co roku była głównym organizatorem tego przedsięwzięcia.
Nasz ks. proboszcz odczytał Ewangelię okolicznościową, a ks. biskup poprowadził modlitwę Anioł Pański i udzielił błogosławieństwa wszystkim zebranym. Nie mogło zabraknąć wspólnego śpiewu kolęd, zarówno podczas przemarszu jak też przy Bożej Dziecinie oraz zdjęć pamiątkowych ze Świętą Rodziną oraz trzema Królami.
Atrakcją dla dzieci był też osiołek i dwie kózki, a na zmarzniętych czekała gorąca herbata i pyszna grochówka.
Bożena Zdzieborska