Rekolekcje i Wieczór Miłosierdzia

Wieczór Miłosierdzia w grudniu był zwieńczeniem trzydniowych rekolekcji adwentowych (19-21 XII). Poprowadził go misjonarz miłosierdzia i diecezjalny egzorcysta ks. Jarosław Błażejak.

Rekolekcjonista skoncentrował się na aspekcie walki duchowej, którą przeżywa każdy wierzący. Stwierdził, że bez podjęcia walki ze złymi skłonnościami, uzależnieniami i ogólnie z grzechami nie jest możliwe wyrwanie się z sideł szatańskich. Niestety nie zawsze uświadamiamy sobie swoje zniewolenia, gdyż ukryte są głęboko w naszej podświadomości. Stąd bierze się zatwardziałość serca, różne choroby, depresja, nienawiść, żądza zemsty. Trudno jest walczyć z czymś, czego sobie nie uświadamiamy. Ksiądz Jarosław starał się poprzez różne przykłady i pytania dotrzeć do głębi ludzkich serc i wydobyć z nich obszary objęte grzechem. Przestrzegał przed grzechem ciężkim, który zrywa łączność z Bogiem i naraża człowieka na piekło. Przypomniał sposoby walki ze słabościami poprzez praktyki pokutne jak np. odmawianie sobie przyjemności, asceza, solidne wypełnianie pokuty zadanej podczas spowiedzi przez kapłana, częsta spowiedź i komunia święta. Zwrócił uwagę, że ludzie uważają każde niepowodzenie, bądź cierpienie za stratę. Takie myślenie każe nam również uznać śmierć Jezusa na krzyżu za stratę, bo przecież stracił życie. Wiemy jednak, że Jezus dał się aresztować, zamęczyć i zabić, sam dobrowolnie złożył ofiarę ze swojego życia. Ostatecznie zmartwychwstając pokonał śmierć i szatana. Dał nam przykład jak my powinniśmy postępować, jak zwyciężać zło. Chorobę lub niepowodzenie możemy również potraktować jako ofiarę złożoną Bogu w różnych intencjach i modlić się, nie przynaglając Boga do spełnienia swoich próśb, ale wierzyć w Opatrzność i zgadzać się z Jego wolą. Dla Boga nie ma nic niemożliwego, dlatego trzeba mieć nadzieję, że z każdego zła Bóg może wyprowadzić jakieś dobro.

W drugiej części Wieczoru Miłosierdzia (przed wystawionym Najświętszym Sakramentem) ks. Błażejak zachęcał do rachunku sumienia. Modlił się o uwolnienie od demona nie tylko za ludzi obecnych w kościele lecz również za wszystkich przodków i rodziny, do których szatan wszedł poprzez różne ryzykowne praktyki duchowe, okultystyczne, magię, poprzez udział w praktykach satanistycznych, sektach, niemoralnym prowadzeniu się, alkoholizm, narkomanię, nadużycia seksualne itp. Prosił on Jezusa Miłosiernego, aby swoją Krwią przypieczętował wszystkie obszary ludzkiego życia, z których podczas tej modlitwy o uwolnienie wyniósł się szatan.

Na koniec ksiądz proboszcz pokropił zebranych wodą święconą a ksiądz prowadzący nabożeństwo udzielił błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem. Całe spotkanie ubogacił śpiew scholi parafialnej.

tekst Bożena Zdzieborska, fot. Robert Roamniuk