Wieczór Miłosierdzia

Po wakacyjnej przerwie odbył się kolejny Wieczór Miłosierdzia pod przewodnictwem ks. Roberta Grzybowskiego. ,,Ksiądz Robert jest współgospodarzem pustelni w Poletyłach i wielokrotnie głosił już rekolekcje w naszej parafii. Dzięki niemu Dobra Nowina o Bożym Królestwie dociera do wielu ludzi” – w ten sposób zaanonsował gościa proboszcz ks. Krzysztof Kisielewicz.

Uczestnicy spotkania przeżyli Eucharystię, wysłuchali katechezy wygłoszonej przez ks. Grzybowskiego i pod jego kierunkiem podjęli refleksję nad swoim życiem przed Najświętszym Sakramentem. Wszystkie myśli, które zawarł ks. Robert zarówno w homilii jak też w katechezie oparte były na słowie Bożym i nauczaniu papieża Franciszka. Mogli z nich skorzystać wszyscy, niezależnie od wieku i stanu. A oto kilka ,,złotych myśli” i pytań zadanych ludziom przez ks. Roberta:

– Jezus Chrystus głosi Dobrą Nowinę o odpuszczeniu grzechów nie tylko słowem ale również życiem. Czy witając się z ludźmi zwykłym ,,dzień dobry” sprawiamy, że dzięki nam chce się innym żyć, czy może tylko na życie narzekamy ?

– Pan Jezus posyła nas, żeby nieść ludziom Dobrą Nowinę, ale jeśli sami nie czujemy, że Królestwo Boże się zbliża, nie idźmy głosić.

– Dobry ksiądz powinien być przede wszystkim człowiekiem modlitwy. To nie budowa kościoła jest najważniejsza, ale stały kontakt z Panem Jezusem.

– Wszyscy uważajmy na chciwość i pożądliwość, one mogą nas zgubić. Mogą nawet sprawić, że pobożność będziemy traktować jako źródło zysku.

– Uczniowie idący do Emaus po śmierci Pana Jezusa nie posłuchali Go i nie pozostali w Jerozolimie. Nie rozpoznali Zmartwychwstałego, kiedy przyłączył się do nich w drodze. Pozwolił im wypowiedzieć wszystkie swoje żale, wysłuchał do końca, co mieli do powiedzenia. Zadawał im pytania. A czy my potrafimy słuchać i rozmawiać z naszymi, często zagubionymi braćmi, którzy odeszli od Jezusa, czy może szybko ich oceniamy i skreślamy?

– Brak młodych ludzi w kościele może świadczyć o tym, że są niewysłuchani, nie widzą w kościele życia i żyjącego Pana Jezusa. Odchodzą, bo widzą w nas sędziów a nie przyjaciół.

– Jeśli nie potrafimy słuchać samych siebie i drugiego człowieka, to jak usłyszymy Pana Jezusa? Więcej słuchajmy, mniej mówmy!

Podczas adoracji Najświętszego Sakramentu wierni mogli w ciszy odpowiedzieć sobie na te i wiele innych pytań zadanych przez ks Roberta. Modlitewny i refleksyjny nastrój zapewniła jak zwykle młodzieżowa schola parafialna pod kierownictwem państwa Grochowskich.

Bożena Zdzieborska