Wieczór Miłosierdzia w lutym

W sokołowskim Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, w trzeci piątek lutego (17 II) zebrała się rzesza pielgrzymów na kolejnym wieczorze miłosierdzia Przybyły zorganizowane grupy z Siedlec, Węgrowa, z Białej Podlaskiej,  Międzyrzecza Podlaskiego, Łukowa, Starejwsi oraz  wielu pielgrzymów indywidualnych. Spodziewaliśmy się tak dużej frekwencji, ponieważ do prowadzenia spotkania zaproszony został znany, charyzmatyczny, utalentowany muzycznie  kapłan. Jest popularny nie tylko w Polsce, ale również na świecie. Miarą jego popularności są tysiące płyt i wejść na jego strony internetowe. Śpiewa o Bogu, ojczyźnie, patriotyzmie. Nie uważa się za kogoś nadzwyczajnego. Muzyka jest jego pasją od dzieciństwa, ale na pierwszym miejscu zawsze stawia Pana Boga i kapłaństwo. Zawsze  to podkreśla, że każdy człowiek jest obdarzony przez Boga jakimś charyzmatem i każdy jest potrzebny  dla innych. Do naszej parafii przybył już trzeci raz.

Rzecz jasna – mowa o księdzu Stefanie Ceberku, na co dzień proboszczu Sanktuarium p.w. św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Porządziu (archidiecezja warszawska).

Uczestnicy spotkania nie zawiedli się i tym razem. Ks. Stefan, jak sam stwierdził ma teraz jeszcze mocniejszy głos i wielokrotnie  większą wiarę, za sprawą ciężkiej choroby, z której wyszedł cało dzięki Bogu i modlitwie wstawienniczej wielu ludzi. Otarł się o śmierć. W tym czasie opuszczenia i bólu miał okazję złączyć się z konającym Panem Jezusem. Teraz twierdzi, że to doświadczenie było straszne, ale bardzo potrzebne. Przypomniał sobie, że bez krzyża jest niemożliwe zbawienie. Tylko krzyż niesiony z miłością może się na coś przydać. W takich chwilach trzeba łączyć swoje cierpienie z cierpieniem Chrystusa i wtedy ma ono wartość zbawczą.  Eucharystia jest właśnie takim najważniejszym momentem, podczas którego Jezus udowadnia swoją miłość do nas i pragnie pomóc nam przejść przez trudy naszego życia w zjednoczeniu z Nim. Ks. Stefan Ceberek odprawił Eucharystię w koncelebrze z proboszczem sanktuarium Miłosierdzia Bożego – ks. Krzysztofem Kisielewiczem oraz ks. kan. Stanisławem Boguszem – budowniczym w asyście diakona Grzegorza Konopackiego. Przed Mszą św. wierni zachęceni przez kapłana wzywali we wspólnym śpiewie Ducha Świętego a następnie byli świadkami egzorcyzmowania wody i poświęcenia ikony Matki Bożej Nieustającej Pomocy (od anonimowego darczyńcy). W czasie dwugodzinnej Mszy świętej wysłuchaliśmy pięknych pieśni oraz homilii zobrazowanej ciekawymi opowiadaniami. Przedstawione alegorie miały na celu przekonanie słuchających o wartości wiary. Tak np. rozmowa dwójki dzieci – wierzącego i niewierzącego w łonie matki. Jedno, to wierzące – starało się przekonać drugie o istnieniu świata po urodzeniu. Dziecko niewierzące nie chciało wierzyć mu, ponieważ nic nie widziało. Twierdziło, że tego czego nie widać po prostu nie ma. Nie wierzyło, że po urodzeniu będzie jasno i nie będzie już potrzebna pępowina, która łączy go z mamą. W mamę też nie wierzyło, bo również jej nie było widać. Podobnie w Mieście ślepców na podstawie filmu o tym samym tytule, mieszkańcy uznali za nienormalnego człowieka, który widział normalnie. Zaproponowali mu operacyjne usunięcie oczu, aby mógł upodobnić się do nich. Dla nich nie istniało słowo „widzieć”. Nie wierzyli w jego opowiadania o pięknie otaczającego ich świata. A przecież, to właśnie, co najważniejsze realnie istnieje i nie jest widoczne dla oczu. Do wiary w istnienie świata niewidzialnego ks. Ceberek przekonywał ponadto poprzez podanie wielu przykładów nawróceń i cudownych wydarzeń z własnego życia i życia swojej parafii. Po tych rozważaniach wszyscy wyznali wiarę z wyjątkowym zaangażowaniem.

Moment przeistoczenia dla zebranych w kościele był po takim przygotowaniu głębokim doświadczeniem obecności Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Do Komunii świętej przystępowano w wielkim skupieniu i nabożności.

Po Eucharystii nadszedł czas na koncert ks. Stefana. Kapłan śpiewa i jednocześnie grał na gitarze. Usłyszeliśmy przepięknie wykonane znane pieśni min. Synu Dawida, Tłumy serc, Ojczyzno ma, Z różańcem w ręku. Akompaniowała mu grupa wokalno – muzyczna z rodzimej parafii w Porządziu. Śpiew przeplatany był refleksjami Księdza dotyczącymi życia w rodzinnym domu, który dzięki rozmodlonym rodzicom był wzorem wiary dla dorastającego chłopca. Ksiądz Stefan odniósł się również do współczesnych zagrożeń życia duchowego, szczególnie nadużywania komputerów, telewizji, alkoholu. Stwierdził, że są to miejsca szczególnego ataku złego ducha. Młodzi pomocnicy księdza czytali też fragmenty z Dzienniczka św. s. Faustyny oraz boliwijskiej mistyczki Cataliny Rivas.

Ks. Ceberek przewodniczył również adoracji Najświętszego Sakramentu podkreślając, że Pan Jezus wysłuchuje każdego, kto się do Niego zwraca z otwartym sercem, ale też może przeniknąć do serca zamkniętego, tak jak po zmartwychwstaniu wszedł do wieczernika mimo drzwi zamkniętych. Trzeba Go tylko o to poprosić a będzie nas uzdrawiał i błogosławił. Po adoracji ksiądz przeszedł przez środek kościoła z Jezusem w monstrancji i pobłogosławił zebranych.

Na zakończenie ks. Stefan udzielił indywidualnego błogosławieństwa przez nałożenie rąk, podziękował za czas poświęcony Jezusowi i poprosił o intensywną modlitwę za niego i wszystkich kapłanów. Szczególne podziękowania usłyszał ks. Radosław Żukowski, który stara się, aby wieczory miłosierdzia w każdy trzeci piątek miesiąca miały niepowtarzalny klimat i przynosiły owoce duchowe oraz odpowiada za ich organizację.

Po 3,5 godzinnej uczcie duchowej pielgrzymi i parafianie nagrodzili ks. Ceberka  gromkimi brawami, a wychodząc z kościoła mogli zaopatrzyć się jeszcze w płytę z nagranymi pieśniami naszego gościa oraz  jak zwykle zabrać do domu bilecik ze słowem Bożym.

Następny wieczór miłosierdzia odbędzie się w trzeci piątek marca (17 III) o godz. 18.00. Kto przyjmie zaproszenie do jego prowadzenia? Ks. Radek nie chciał zdradzić.

Wiadomo, że na pewno nie zabraknie Pana Jezusa i miejmy nadzieję, że również nas. Zapraszamy.

Bożena Zdzieborska

fot. ks. Radosław Żukowski