Wielkopostny Wieczór Miłosierdzia

Wieczory Miłosierdzia w naszym sanktuarium są niewątpliwie łaską od Pana Boga. Stali uczestnicy tych spotkań mają okazję rozwijać się duchowo pod kierunkiem wspaniałych kapłanów obdarzonych różnymi charyzmatami. W trzeci piątek marca mieliśmy okazję poznać ks. Adama Niewęgłowskiego. Podczas homilii oraz w czasie adoracji podzielił się z nami swoimi refleksjami wielkopostnymi. Bynajmniej nie była to czysta teoria, ale piękne świadectwo jego kapłańskiego powołania i służby ubogim.

Ksiądz Adam pochodzi z Łukowa i jest absolwentem Wyższego Seminarium Duchownego w Drohiczynie. Obecnie świadczy posługę kapelana w Mokotowskim Hospicjum Świętego Krzyża. Z własnego doświadczenia wie, że ludziom ubogim i często bezdomnym nie wystarczy tylko materialne wsparcie i dach nad głową. Potrzebny jest uśmiech, spojrzenie w oczy i przede wszystkim poświęcony czas, który dla terminalnie chorych jest szczególnie drogi. Prawie wszyscy pensjonariusze jego hospicjum borykają się z problemem alkoholowym. Nie mają rodziny lub zostali wykluczeni na margines społeczny ze względu na swoje uzależnienie od alkoholu. Ks. Niewęgłowski towarzyszy im w ostatnich chwilach życia i jak anioł opiekuje się aż do śmierci. Jest powiernikiem tajemnic i przez stałe towarzyszenie wraz z Panem Jezusem stara się przywrócić im ludzką godność. Odprowadził ostatnio na cmentarz pana Zbyszka, człowieka bezdomnego, z którym się zaprzyjaźnił. Ks. Adam wielokrotnie podkreślał w swoich rozważaniach, że wiara bez uczynków jest martwa i słowa trzeba ciągle zamieniać w czyn. Uczynki miłosierne względem ciała i duszy, szczególnie w czasie Wielkiego Postu powinny być świadczone ludziom potrzebującym z miłością oraz z myślą, że w ten sposób pomagamy samemu Panu Jezusowi. Takie zasady wyznawali księża, którzy naśladowali Chrystusa w sposób heroiczny np. ks. Dominik Maj (w obozie w Dachau z narażeniem życia spowiadał i odprawiał Msze św., był wielokrotnie katowany przez esesmanów i pomimo tego przebaczył swoim oprawcom), ks. Jerzy Popiełuszko oraz współczesny ks. abp Konrad Krajewski – jałmużnik papieski. Ks. Adam zachęcał do naśladowania tych pięknych postaw, a przez swoją skromność nie wspomniał, że również jego osoba może być wzorem dla wszystkich osób zarówno duchownych jak i świeckich. Jesteśmy wdzięczni ks. proboszczowi Krzysztofowi Kisielewiczowi, że zaprasza takich kapłanów, którzy swoim życiem świadczą miłosierdzie i inspirują nas do bezinteresownego działania na rzecz ubogich.

Bożena Zdzieborska

fot. ks. Arkadiusz Tymoszuk